Relacja z zimowego obozu DA w Rużomberku

Jazda na nartach, relaks na basenie, skosztowanie słowackich specjałów kulinarnych, a także poznanie wspaniałych ludzi i zbliżenie się do Boga ? tego wszystkiego doświadczyli uczestnicy obozu ?Zimowe szaleństwo?.

Już po raz kolejny studenci z Duszpasterstwa Akademickiego udali się do Rožomberka na Słowacji, aby przeżyć niezapomnianą przygodę podczas narciarskich szaleństw.
Wśród uczestników znaleźli się pasjonaci zimowych podbojów, ale także osoby początkujące. To właśnie oni pod przewodnictwem Ks. Artura Chruślaka uczyli się jeździć na nartach. Bardziej zaawansowanych czekały piękne stoki Malinô Brdo, a także zjazd tzw. nartostradą. Można było także rozwijać swoje umiejętności, próbując jazdy na snowboardzie. Każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Pogoda Nam dopisywała, dlatego z radością spędzaliśmy czas na stokach. Nie zabrakło też bitwy na śnieżki ?. Ponadto, aby zregenerować siły, udaliśmy się do aquaparku Tatralandia w Liptovskim Mikulaszu. Tam znaleźliśmy wiele atrakcyjnych zjeżdżalni, a także różnorodne baseny. Najbardziej przypadł nam do gustu zewnętrzny basen: Thermal paradise II, z temperaturą wody 38°C, gdzie można się było zrelaksować na siedzeniach z masażem albo za pomocą wodnych biczy. Energii dodawały nam też słowackie przysmaki: doskonałe zupy zasmażane lub zaprawiane śmietaną oraz rosół z kluseczkami czy też prażony ser, czyli dość kaloryczny panierowany żółty ser obsmażony na oleju.
Atmosfera była wyjątkowa, a więzi między uczestnikami zostały szybko zawiązane. Zawsze towarzyszył Nam humor, a na twarzy gościł uśmiech. Wieczorne konkursy, gry i oglądanie filmów, zbliżało Nas do siebie. Znalazło się także ?coś dla ducha?. Bardzo wartościowa okazała się codzienna Msza święta, a także wieczorne modlitwy. To właśnie wtedy, mogliśmy odnaleźć siebie w innej rzeczywistości, bliżej Boga. Był to czas refleksji i kontemplacji.

– Było świetnie! Wspaniali ludzie, pomocni i życzliwi. Mam nadzieję, że za rok znowu się spotkamy ? opowiada Klaudia, jedna z uczestniczek obozu.

Wszyscy, którzy chcieli przeżyć niezapomnianą przygodę, wypocząć czy też zdobyć nowe umiejętności, mieli taką możliwość. Miejmy nadzieję, że już w przyszłym roku, jeszcze w większej grupie udamy się ponownie na narciarskie szaleństwo do Rožemberka.

Sylwia Pelc

2012-02-26T16:47:18+01:00
Ta strona używa plików Cookies. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. OK