Momentami jest przepaściasto.

Jak, będąc studentem, owocnie spędzić ostatni miesiąc wakacji? Najlepiej, tak jak ponad dwudziestu młodych, spragnionych przygody ludzi, spakować Pismo Święte oraz wygodne buty i wyruszyć na poszukiwanie Boga w modlitwie, rozmowach oraz wędrówkach po górach podczas oazy studenckiej.

Wieść o rekolekcjach oazowych dotarła do najróżniejszych zakątków Polski, co sprawiło, że przyjechali tu studenci z diecezji drohiczyńskiej, łomżyńskiej, warszawskiej i oczywiście radomskiej. Dziewiątego września do przytulnego drewnianego domu przy ulicy Salwatoriańskiej 9 przybyła grupa, której dzielnie przewodził ks. Mariusz Wilk, a pomagał mu ks. Artur Ćhruślak. W tym samym czasie odbwał się I i II stopień Oazy Nowego Życia.

Podczas tych dziesięciu dni wspinaliśmy się nie tylko na szczyty Giewontu, Kościelca i Kasprowego, ale także ? a może raczej przede wszystkim ? staraliśmy się jak najbardziej zbliżyć do naszego Ojca. Przezwyciężaliśmy więc nie tylko zmęczenie fizyczne, ale również nasze grzechy, zniewolenia, uprzedzenia i wątpliwości. Zawarliśmy nowe przyjaźnie, odwiedziliśmy wiele nieznanych nam wcześniej miejsc, przeszliśmy przez mroczne, zimne jaskinie, ale największą i najpiękniejszą przygodą okazało się dla nas wyjście z ciemności grzechów oraz przyjęcie Jezusa jako naszego Pana i Zbawiciela.

Za chwilę z nową siłą wkroczymy w nowy rok akademicki. Mamy nadzieję, że te przeżycia duchowe i nie tylko, pomogą nam dobrze go przeżyć. Z niecierpliwością więc czekamy na kolejne rekolekcje oazowe. Całe szczęście, że do następnych wakacji zostało już tylko kilka miesięcy?

tekst: Katarzyna Jankowska z diecezji drohiczyńskiej

foto: Mateusz Czapla

2012-09-21T20:11:49+02:00
Ta strona używa plików Cookies. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. OK